Książę Harry wrócił do wspomnień związanych ze śmiercią księżnej Diany podczas płatnego MasterClass poświęconego żałobie i odporności psychicznej. Opowiedział między innymi o tym, że po śmierci matki długo nie potrafił płakać. Uwagę części odbiorców przyciągnęły jednak nie tylko jego słowa, lecz także doniesienia o możliwym wynagrodzeniu za udział w kursie.
Najważniejsze fakty
| Element | Informacja |
|---|---|
| Tytuł MasterClass | „Na nowo definiując żałobę: jak budować odporność w obliczu straty” |
| Uczestnicy | Książę Harry i neurobiolożka dr Mary Francis O’Connor |
| Temat | Żałoba po śmierci księżnej Diany oraz budowanie odporności w obliczu straty |
| Doniesienia o wynagrodzeniu | Do 100 tys. dolarów za podpisanie kontraktu oraz możliwe tantiemy ze sprzedaży kursów |
| Źródło informacji o zapłacie | Informacje przypisywane Tomowi Sykesowi, pisarzowi i ekspertowi ds. rodziny królewskiej |
Co Harry powiedział o przeżywaniu śmierci Diany?
W rozmowie Harry opisał presję, którą odczuwał po stracie matki. „Czułem, że muszę być smutny i emocjonalnie odrętwiały, żeby udowodnić jej, że za nią tęsknię” — powiedział.
Wspomniał również, że nie płakał, kiedy dowiedział się o śmierci Diany. Łzy pojawiły się dopiero podczas pogrzebu, a później — jak mówił — przez niemal dwie dekady nie uronił ani jednej. Ten fragment rozmowy dotyczył jego osobistego doświadczenia żałoby, a nie ogólnych porad oderwanych od rodzinnej historii.
Rozmowa z neurobiolożką o żałobie
Harry wystąpił w MasterClass razem z dr Mary Francis O’Connor, neurobiolożką zajmującą się tematyką żałoby. Kurs nosił tytuł „Na nowo definiując żałobę: jak budować odporność w obliczu straty”, a rozmowa łączyła jego wspomnienia po śmierci Diany z tematem budowania odporności w obliczu straty.
Nie podano ceny dostępu do samego kursu ani szczegółowych warunków uczestnictwa. Wiadomo natomiast, że chodziło o materiał internetowy, którego sprzedaż miała — według doniesień dotyczących wynagrodzenia — wiązać się także z tantiemami dla Harry’ego.
Skąd krytyka dotycząca pieniędzy?
Według informacji przypisywanych Tomowi Sykesowi Harry miał otrzymać do 100 tys. dolarów za podpisanie kontraktu. To samo źródło podawało, że jego wynagrodzenie mogło obejmować również tantiemy ze sprzedaży kursów internetowych.
Kwota i sposób zapłaty nie zostały przedstawione jako oficjalnie potwierdzone dane dotyczące umowy. Po pojawieniu się tych informacji część użytkowników internetu krytykowała księcia za zarabianie na opowieści o żałobie po matce. Właśnie połączenie osobistego tematu z możliwą wypłatą stało się powodem negatywnych komentarzy.
Pozytywne reakcje na wystąpienie Harry’ego
Na instagramowym profilu platformy pojawiły się także przychylne komentarze. Użytkownicy pisali między innymi: „Odważny, szczery Harry” oraz „To bardzo ważna rozmowa. Dziękuję”.
Reakcje obejmowały więc zarówno zarzuty związane z możliwym wynagrodzeniem, jak i podziękowania za publiczne opowiedzenie o osobistym doświadczeniu. Pozytywne komentarze odnosiły się do samej rozmowy i jej tematu, podczas gdy krytyka koncentrowała się na doniesieniach o płatnym udziale.
Śmierć Diany i wcześniejsze publiczne słowa Harry’ego
Księżna Diana zginęła 31 sierpnia 1997 roku w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym. Harry miał wtedy 12 lat. Dwadzieścia lat po jej śmierci wyemitowano dokument ITV „Diana, Our Mother: Her Life and Legacy”, w którym książę wystąpił wraz z księciem Williamem.
W związku z tym dokumentem Harry mówił: „Nie będziemy robić tego ponownie — nie będziemy już mówić o niej tak otwarcie ani publicznie”. Późniejszy MasterClass stał się kolejną okazją, podczas której publicznie odniósł się do śmierci matki — tym razem w rozmowie poświęconej przeżywaniu straty.





