Gwiazdy

Iwona Pavlović o śmierci matki. „Kompletnie sobie nie radzę”

Iwona Pavlović przyznała, że po śmierci matki wciąż nie potrafi poradzić sobie z żałobą. Jurorka „Tańca z Gwiazdami” opowiedziała też o ich silnej relacji, symbolicznych rozmowach i powrocie do zawodowych obowiązków.

Iwona Pavlović poinformowała, że niedawno zmarła jej matka. W rozmowie przeprowadzonej przez Julitę Buczek opowiedziała o tym, jak przeżywa stratę, dlaczego nadal zwraca się do mamy w myślach oraz jak łączy żałobę z pracą jurorki „Tańca z Gwiazdami”. Dokładna data śmierci nie została podana.

Najważniejsze informacje o wyznaniu Pavlović

  • Matka Iwony Pavlović niedawno zmarła, ale nie podano dokładnej daty jej śmierci.
  • Jurorka mówi, że nie radzi sobie z żałobą i uważa, że po stracie matki będzie ona trwała do końca życia.
  • Pavlović nadal pracuje w „Tańcu z Gwiazdami” i nie planuje zawieszać kariery telewizyjnej.
  • Relację z mamą opisywała jako bardzo silną; po jej śmierci prowadzi z nią symboliczne rozmowy, radzi się jej i zadaje pytania.

„Nie radzę sobie” — tak Pavlović mówi o swojej żałobie

W rozmowie z Julitą Buczek, której fragment przytoczył „Super Express”, Pavlović bezpośrednio opisała swój obecny stan: Nie radzę sobie. Kompletnie sobie nie radzę. Oczywiście kiedy pracuję, na chwilę się od tego odrywam, ale nawet teraz, kiedy o to zapytałaś, mam łzy w oczach. Nie radzę sobie, bo to chyba dla mnie jeszcze za wcześnie.

W innym przytoczonym fragmencie zaznaczyła, że żałoba po matce może towarzyszyć jej do końca życia. Nie podała przy tym dokładnej daty śmierci mamy, dlatego wiadomo jedynie, że do straty doszło niedawno.

Jak Iwona Pavlović pracuje po śmierci matki

Mimo trudnych emocji Pavlović nadal wykonuje obowiązki zawodowe. Pozostaje jurorką programu „Taniec z Gwiazdami” i nie planuje zawieszać kariery telewizyjnej. Jak sama powiedziała, podczas pracy na chwilę odrywa się od żałoby — właśnie ten fragment znalazł się w rozmowie opublikowanej przez „Super Express”.

Silna więź i symboliczne rozmowy z mamą

Pavlović opisała swoją relację z matką jako bardzo silną. Po jej śmierci nadal prowadzi z nią symboliczne rozmowy: zadaje jej pytania i radzi się jej. Wspomniała również, że czasami zakopuje się w łóżku i płacze.

Wypowiedź jurorki obejmowała także sposób, w jaki próbuje patrzeć na codzienność. Jak przytoczył portal Eska.pl, powiedziała: Trzeba być szczęśliwym dzisiaj, nie wczoraj i nie jutro, tylko właśnie dzisiaj.

Zobacz też:

Źródła

Nota redakcyjna: To opowiadanie jest fikcją stworzoną w celach rozrywkowych. Bohaterowie, imiona i przedstawione wydarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub sytuacji jest przypadkowe.

Może Cię zainteresować