Film i seriale

Guillermo del Toro nakręci film o porwaniu ojca. To może być jego najbardziej osobista historia

Guillermo del Toro przygotowuje film inspirowany porwaniem swojego ojca w Guadalajarze. Projekt ma być jego pierwszym hiszpańskojęzycznym filmem od czasu „Labiryntu fauna”.

Guillermo del Toro przygotowuje film inspirowany porwaniem swojego ojca, Federico del Toro. Reżyser ujawnił szczegóły projektu w wywiadzie dla „L.A. Times”. Scenariusz istnieje już w pewnej formie, a sam twórca uważa, że film może stać się najbardziej osobistym projektem w jego karierze.

Najważniejsze informacje o projekcie

  • Temat: porwanie Federico del Toro w Meksyku.
  • Język: hiszpański.
  • Miejsce zdjęć: Meksyk.
  • Konstrukcja historii: trzy punkty widzenia — ofiary, porywaczy i nieujawnionej trzeciej osoby.
  • Status: scenariusz istnieje już w pewnej formie, ale projekt pozostaje na etapie przygotowań.

Hiszpańskojęzyczna historia i powrót do Meksyku

Nowy film ma być pierwszą hiszpańskojęzyczną produkcją del Toro od czasu „Labiryntu fauna”. Reżyser chce także wrócić z ekipą do Meksyku, by tam nakręcić historię związaną z wydarzeniami, które dotknęły jego rodzinę.

Opowieść ma zostać pokazana z trzech perspektyw. Jedną z nich będzie punkt widzenia ofiary, drugą — porywaczy, a trzecią — spojrzenie osoby, której tożsamości del Toro nie ujawnił. Taki układ jest jedną z konkretnych informacji, które reżyser podał, mówiąc o planowanym projekcie.

Porwanie Federico del Toro: 72 dni w rękach przestępców

Do porwania Federico del Toro doszło w latach 90. w Guadalajarze w Meksyku. Porywacze zażądali za jego uwolnienie miliona dolarów okupu. Ojciec reżysera spędził w ich rękach 72 dni, po czym został uwolniony.

W związku z okupem pojawia się także nazwisko Jamesa Camerona. Według przedstawionych informacji miał on wyłożyć pieniądze na okup i skontaktować del Toro z profesjonalnym negocjatorem.

Rodzinna historia i przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych

Po porwaniu Guillermo del Toro przeprowadził się z rodziną do Stanów Zjednoczonych. Federico del Toro pozostał natomiast w Meksyku. Te dwa fakty są ważną częścią historii, którą reżyser chce przenieść na ekran, choć szczegółowy scenariusz nie został publicznie przedstawiony.

Właśnie z tą rodzinną przeszłością del Toro wiąże ocenę, że projekt może być najbardziej osobistym filmem, jaki zrealizował. Nie chodzi przy tym o opowieść inspirowaną odległym wydarzeniem, lecz o historię porwania jego własnego ojca.

Jaki jest obecny status filmu?

Projekt znajduje się w fazie przygotowań. Del Toro ma już scenariusz w pewnej formie i mówi o realizacji w Meksyku, ale nie podano daty rozpoczęcia zdjęć ani premiery. Nie ujawniono także nazwiska osoby odpowiadającej trzeciej perspektywie narracyjnej.

Reżyser pracuje obecnie również nad animacją „The Buried Giant” dla Netfliksa. Jego ostatnim filmem jest „Frankenstein”.

Zobacz też:

Źródła

Nota redakcyjna: To opowiadanie jest fikcją stworzoną w celach rozrywkowych. Bohaterowie, imiona i przedstawione wydarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub sytuacji jest przypadkowe.

Może Cię zainteresować