Muzyka

Type O Negative znów na fali. Kenny Hickey wyjaśnia fenomen „I Don’t Wanna Be Me”

„I Don’t Wanna Be Me” z albumu „Life Is Killing Me” z 2003 roku osiągnął około 250 mln odtworzeń i zyskał viralową popularność na TikToku. Kenny Hickey uważa, że Type O Negative jest dziś popularniejszy niż kiedykolwiek, ale przyszłość tribute koncertu pozostaje zamknięta.

Utwór „I Don’t Wanna Be Me” ponownie przyciągnął uwagę do Type O Negative. Kompozycja z albumu „Life Is Killing Me” z 2003 roku osiągnęła około 250 mln odtworzeń, a jej popularność wzrosła także dzięki viralowym filmom publikowanym na TikToku. Kenny Hickey połączył ten wynik z nowym zainteresowaniem zespołem i ocenił, że grupa jest obecnie popularniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

  • Utwór: „I Don’t Wanna Be Me”
  • Album: „Life Is Killing Me” z 2003 roku
  • Odtworzenia: około 250 mln
  • Koncertowe wydanie: trwają przygotowania, ale nie ogłoszono daty premiery
  • Tribute koncert: na razie nie zostanie zrealizowany

Jak „I Don’t Wanna Be Me” wróciła do centrum uwagi

„I Don’t Wanna Be Me” pochodzi z siódmego i zarazem przedostatniego w chronologii albumu studyjnego? Nie — w przypadku Type O Negative wiadomo przede wszystkim, że zespół wydał łącznie siedem albumów studyjnych, a omawiany utwór znalazł się na płycie „Life Is Killing Me” z 2003 roku. Po latach nagranie zaczęło pojawiać się w viralowych materiałach na TikToku. Według Kenny’ego Hickeya właśnie ta aktywność przyczyniła się do wzrostu zainteresowania zespołem.

Strona utworu na TikToku wskazuje 5982 filmy. To dane widoczne na platformie, a nie deklaracja dotycząca całego zasięgu nagrania, dlatego nie należy utożsamiać tej liczby z liczbą słuchaczy. Wiadomo natomiast, że piosenka osiągnęła około 250 mln odtworzeń, co daje konkretny obraz skali jej ponownej obecności w obiegu.

Streaming, TikTok i młoda publiczność

Hickey opisał zmianę perspektywy na przykładzie swojej najmłodszej córki, która ma 24 lata. Podczas wizyty w jej college’u gitarzysta zobaczył ją otoczoną fanami Type O Negative. Ta sytuacja stała się dla niego sygnałem, że muzyka zespołu dotarła do słuchaczy młodszych niż pierwotna publiczność grupy.

Nie ma podstaw, by przypisywać TikTokowi całość wyniku streamingowego ani twierdzić, że to on skierował słuchaczy do wszystkich albumów zespołu. Potwierdzone są jednak dwa elementy: viralowa obecność „I Don’t Wanna Be Me” oraz około 250 mln odtworzeń. Hickey wiąże te zjawiska z większym zainteresowaniem Type O Negative i uważa, że grupa przeżywa obecnie wyjątkowo silny moment popularności.

Type O Negative i Crowbar: co wiadomo o obecnym zainteresowaniu

Kenny Hickey mówił również o zainteresowaniu Crowbar, zespołem, w którym jest związany jako gitarzysta. Według dostępnych danych formacja ma około 1,9 mln miesięcznych słuchaczy na Spotify. Hickey przypisał wzrost zainteresowania Crowbar filmom publikowanym przez młodych użytkowników TikToka.

W przypadku obu zespołów można więc wskazać obecność w serwisach streamingowych i na TikToku, ale skala danych jest różna: dla „I Don’t Wanna Be Me” podano około 250 mln odtworzeń konkretnego utworu, natomiast przy Crowbar chodzi o miesięczną liczbę słuchaczy całej formacji na Spotify.

Czy „I Don’t Wanna Be Me” dostała złoty certyfikat?

W publikowanych informacjach pojawiła się wiadomość, że w czerwcu 2026 roku „I Don’t Wanna Be Me” otrzymał w Stanach Zjednoczonych złoty certyfikat. Informacja ta jest określana jako pierwszy złoty singiel Type O Negative, ale ma niższy poziom potwierdzenia niż dane o streamingu i wypowiedź Hickeya, dlatego nie należy przedstawiać jej jako bezdyskusyjnego faktu.

Jeśli doniesienie o certyfikacji się utrzyma, byłby to kolejny mierzalny efekt powrotu utworu do obiegu — obok liczby odtworzeń i popularności na TikToku. Na razie najpewniejszą informacją pozostaje skala słuchania nagrania oraz wskazywany przez Hickeya wzrost zainteresowania zespołem.

Koncertowe wydanie Type O Negative bez daty premiery

Dla fanów grupy ważniejszą od nowych nagrań może okazać się przygotowywana oficjalna publikacja pełnego zapisu koncertu Type O Negative. Prace nad takim wydawnictwem trwają, ale nie ogłoszono jeszcze ani daty premiery, ani szczegółów dotyczących formatu i zawartości. Nie wiadomo więc, z którego występu pochodzi materiał ani kiedy trafi do odbiorców.

Nie dojdzie natomiast obecnie do koncertu poświęconego Peterowi Steele’owi. Pojawiają się oferty organizacji takiego wydarzenia, lecz względy organizacyjne sprawiają, że na razie nie zostanie ono zrealizowane. Josh Silver, który po zakończeniu kariery muzycznej pracował jako ratownik medyczny w Nowym Jorku, nie chce obecnie angażować się w projekt tribute koncertu.

Co Kenny Hickey powiedział o popularności zespołu

Ocena gitarzysty jest jednoznaczna: Type O Negative ma być obecnie popularniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Hickey nie ograniczył tej obserwacji do danych z jednej platformy. Wskazał zarówno viralową obecność utworu, jak i spotkanie z fanami zespołu podczas wizyty w college’u swojej córki.

Najważniejszym punktem tej historii nie jest zapowiedź powrotu grupy na scenę, lecz sposób, w jaki starszy repertuar ponownie znalazł słuchaczy. Type O Negative zakończył działalność po śmierci Petera Steele’a w kwietniu 2010 roku, dlatego obecny wzrost zainteresowania nie oznacza reaktywacji zespołu.

Krótka historia grupy i miejsce piosenki w dyskografii

Type O Negative powstał w Nowym Jorku, na Brooklynie, po rozpadzie wcześniejszej formacji Petera Steele’a, Carnivore. Źródła różnie podają moment założenia zespołu — pojawiają się daty 1989 i 1990, a także ogólne określenie „koniec lat 80.”

W założycielskim składzie znaleźli się Peter Steele, Kenny Hickey, Josh Silver oraz perkusista Sal Abruscato, którego później zastąpił Johnny Kelly. „I Don’t Wanna Be Me” zajmuje miejsce na albumie „Life Is Killing Me” z 2003 roku. Peter Steele zmarł w kwietniu 2010 roku w wieku 48 lat; według części źródeł przyczyną była niewydolność serca. Po jego śmierci działalność Type O Negative została zakończona.

Źródła

Nota redakcyjna: To opowiadanie jest fikcją stworzoną w celach rozrywkowych. Bohaterowie, imiona i przedstawione wydarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub sytuacji jest przypadkowe.

Może Cię zainteresować