W 6. odcinku 13. sezonu „Rolnik szuka żony” Michał miał okazję zobaczyć, jak wygląda praca w gospodarstwie Justyny. Zadanie z traktorem zestawiło jego sympatię do rolniczki z podejściem do życia na wsi. Po wykonaniu pracy uczestnik przyznał, że nie widzi się w takim gospodarstwie i nie jest pewien przyszłości tej relacji.
Najważniejsze fakty z 6. odcinka
- Justyna ma 21 lat, jest rolniczką i właścicielką gospodarstwa.
- Jej kandydatami są Dominik, Szymon i Michał.
- Zadanie na polu polegało na talerzowaniu traktorem.
- Każdy z trzech kandydatów mógł usiąść za kierownicą maszyny.
- Michał miał możliwość wykonania trzech rund.
- Po pracy określił ją jako „mega ciężką pracę”.
- W rozmowie z Justyną powiedział: „Ja się chyba nie widzę na takim gospodarstwie”.
Najpierw zadanie z traktorem
Podczas pracy w polu wszyscy trzej kandydaci mogli sprawdzić się za kierownicą traktora. Michał otrzymał możliwość wykonania trzech rund, a po tym doświadczeniu nazwał zajęcie „mega ciężką pracą”. To właśnie wtedy wyraźnie oddzielił ocenę samej pracy od oceny Justyny.
Nie mówił bowiem, że rozmowa z rolniczką mu nie odpowiada. Jego uwaga dotyczyła przede wszystkim gospodarstwa i codzienności związanej z takim miejscem.
Michał lubi Justynę, ale nie widzi siebie na gospodarstwie
Michał powiedział, że Justyna jest miłą i fajną dziewczyną, a rozmowa z nią układa się dobrze. Jednocześnie przyznał: „Ja się chyba nie widzę na takim gospodarstwie”. W jego wypowiedziach pojawiło się także stwierdzenie, że jest „przeznaczony do miasta”.
Uczestnik dodał: „Przeliczyłem się trochę. Myślałem, że będę w stanie to zaakceptować”. Te słowa dotyczyły jego podejścia do życia na gospodarstwie, a nie oceny charakteru Justyny. Zestawienie obu wypowiedzi pokazuje, że sympatia do rolniczki nie oznaczała dla niego gotowości do zaakceptowania takiej codzienności.
Dlaczego zwątpił w przyszłość związku?
W kontekście życia na gospodarstwie Michał ocenił perspektywę związku krótko: „Raczej nic by z tego nie było”. Jego wątpliwość odnosiła się więc do możliwości połączenia relacji z życiem, którego — jak sam powiedział — nie widział dla siebie.
Justyna szuka bratniej duszy, nie pracownika
Justyna zaznaczyła, że nie szuka parobka do pomocy, tylko bratniej duszy. To ważny element jej oczekiwań wobec partnera: nie przedstawiała poszukiwań wyłącznie jako rekrutacji do pracy w gospodarstwie. W przypadku Michała rozmowa dotyczyła jednak tego, czy on sam potrafi wyobrazić sobie życie w takim miejscu.
Zobacz też:





