Publiczna wymiana zdań zaczęła się od oceny Michała Kołodziejczyka, dyrektora redakcji sportowej Canal+ Polska. W programie Łukasza Kadziewicza na Onecie powiedział, że vlogowe transmisje Kanału Sportowego nie są formatem dla niego. Jednocześnie zaznaczył, że sam projekt zrobił na nim wrażenie od strony biznesowej.
Najważniejsze fakty
| Osoba lub obszar | Co wiadomo |
|---|---|
| Michał Kołodziejczyk | Skrytykował formułę długich vlogowych transmisji i konkretny materiał z Michałem Polem oraz Arturem Wichniarkiem. |
| Mateusz Borek | Odpowiedział na platformie X i zaznaczył, że nie wystąpił w transmisji ze spacerem po Saskiej Kępie. |
| Michał Pol | Nagrał film z kebabem i kartonową sylwetką Artura Wichniarka, a także zapowiedział program Borka o 19:00. |
| Kanał Sportowy | 1,08 mln subskrybentów, 10 tys. materiałów i 1,06 mld odtworzeń; w 2025 roku odnotował 323,5 tys. zł straty netto. |
Co powiedział Michał Kołodziejczyk i o jakiej transmisji mówił?
Kołodziejczyk odniósł się do sposobu prowadzenia części materiałów Kanału Sportowego. „Ja nie mam czasu tego oglądać. Jak widzę, że siedzi trzech gości i rozmawia o danym wydarzeniu przez dwie godziny… No przepraszam, ja mam bardzo dużo obowiązków” – powiedział w rozmowie z Łukaszem Kadziewiczem.
Jako przykład podał transmisję, w której Michał Pol i Artur Wichniarek szli przez Saską Kępę na Stadion Narodowy, jedząc kebaba. „Ale Michał Pol idący z Arturem Wichniarkiem przez Saską Kępę na Stadion Narodowy i jedzący kebaba nie jest treścią dla mnie” – stwierdził Kołodziejczyk. Jego uwaga dotyczyła więc zarówno długich rozmów o wydarzeniach, jak i konkretnego, spacerowo-kebabowego formatu.
W tej samej wypowiedzi dyrektor redakcji sportowej Canal+ Polska pozytywnie ocenił Kanał Sportowy jako przedsięwzięcie biznesowe. Nie oznaczało to jednak, że odpowiada mu każda forma publikowanych transmisji.
Odpowiedź Mateusza Borka i nagranie Michała Pola
Mateusz Borek odniósł się do słów Kołodziejczyka w środę na platformie X. „Ok. Niech będzie. Jakoś musimy z tą opinią żyć” – napisał. Dodał, że Kołodziejczyk, jako szef dużej stacji, ma prawo mieć własne zdanie na temat jego firmy.
Borek doprecyzował również, że nie pojawił się w transmisji pokazującej spacer z kebabami na Saskiej Kępie. W ten sposób oddzielił swoją obecność w Kanale Sportowym od materiału, który stał się przykładem przywołanym przez Kołodziejczyka.
Michał Pol odpowiedział obrazem nawiązującym bezpośrednio do krytykowanego formatu. Na krótkim nagraniu kupował kebaba i szedł ulicą, trzymając kartonową sylwetkę z wizerunkiem Artura Wichniarka. W tym samym kontekście zapowiedział program prowadzony przez Mateusza Borka na Kanale Sportowym. Emisję zapowiedziano na godzinę 19:00.
Gdzie padły komentarze?
Wypowiedź Kołodziejczyka padła w programie Łukasza Kadziewicza publikowanym na Onecie. Reakcja Borka pojawiła się na platformie X w środę, natomiast Pol opublikował osobne krótkie nagranie z kebabem i kartonową postacią Wichniarka. Te trzy elementy składają się na publiczną wymianę dotyczącą formatu vlogowych transmisji Kanału Sportowego.
Kanał Sportowy: widownia, liczba materiałów i finanse
Spór dotyczył konkretnego sposobu tworzenia treści, ale Kanał Sportowy działa na dużą skalę. Dane dotyczące jego obecności na YouTube przedstawiają się następująco:
| Wskaźnik | Wartość |
|---|---|
| Subskrybenci YouTube | 1,08 mln |
| Opublikowane materiały | 10 tys. |
| Łączna liczba odtworzeń | 1,06 mld |
| Przychody w 2025 roku | 9,92 mln zł |
| Wynik netto w 2025 roku | 323,5 tys. zł straty |
Przychody w 2025 roku wyniosły 9,92 mln zł, czyli o jedną trzecią mniej niż wcześniej. Po raz pierwszy w historii Kanału Sportowego rentowność była ujemna: zamiast zysku pojawiła się strata netto w wysokości 323,5 tys. zł. Rok wcześniej kanał wykazał 1,98 mln zł zysku.
To właśnie ten zestaw danych pokazuje biznesowe tło całej dyskusji. Kanał ma ponad milion subskrybentów i miliard odtworzeń, a jednocześnie jego wynik finansowy za 2025 rok był słabszy niż rok wcześniej. W publicznej wymianie zdań pojawiły się więc dwa różne spojrzenia: Kołodziejczyk zakwestionował atrakcyjność wybranych formatów dla siebie, ale osobno docenił skalę projektu jako biznesu.
Zobacz też:
- Grzegorz Krychowiak rapuje z Quebonafide. „Druga połowa” ma datę premiery
- Archiwalne zdjęcia Fit Lovers. Od YouTube do telewizji, ślubu i rodzicielstwa





