Telewizja

Kamil „Uno” wyjaśnił sprawę kontrowersyjnego dissu. Utwór usunięto z sieci

Kamil „Uno” i Damian Gawron nagrali wulgarny diss wymierzony w byłe partnerki związane z polską edycją „Love is Blind”. Po fali krytyki utwór usunięto z internetu, a Kamil wyjaśnił na Instagramie, że nie chciał nikogo obrazić, a nagranie miało promować studio nagraniowe.

Kamil „Uno” i Damian Gawron, uczestnicy polskiej edycji programu „Love is Blind”, nagrali wulgarny utwór typu diss wymierzony w swoje telewizyjne byłe partnerki. Nagranie spotkało się z falą krytyki i hejtu, po której zostało usunięte z internetu. Kamil odniósł się do sprawy na Instagramie.

Od publikacji dissu do usunięcia nagrania

Najpierw w sieci pojawił się diss nagrany przez Kamila „Uno” i Damiana Gawrona. Treść utworu uderzała w byłe partnerki autorów związane z polską wersją programu. Reakcją odbiorców była krytyka oraz hejt, a kolejnym etapem stało się usunięcie piosenki z internetu.

Chronologia sprawy wyglądała więc następująco: publikacja kontrowersyjnego nagrania, fala negatywnych komentarzy i zniknięcie utworu z sieci. Informacje o sprawie opublikowano 7 października 2026 roku.

Jak Kamil tłumaczył pomysł na piosenkę?

W wyjaśnieniach zamieszczonych na Instagramie Kamil podkreślał, że jego intencją nie było obrażenie kogokolwiek. To osobny element jego stanowiska dotyczący wymowy dissu.

Drugie wyjaśnienie dotyczyło celu nagrania. Według Kamila wulgarny utwór miał służyć promocji studia nagraniowego. Nie przedstawiał go więc wyłącznie jako ataku na byłe partnerki, lecz także jako materiał związany z działalnością studia.

Co wiadomo o uczestnikach nagrania?

Za diss odpowiadali Kamil „Uno” i Damian Gawron, znani z polskiej edycji „Love is Blind”. Po usunięciu utworu z internetu sprawa była omawiana w kontekście krytyki nagrania oraz późniejszych wyjaśnień Kamila na Instagramie.

Opis sprawy i wypowiedzi Kamila opublikował Pudelek.

Zobacz też:

Źródła

Nota redakcyjna: To opowiadanie jest fikcją stworzoną w celach rozrywkowych. Bohaterowie, imiona i przedstawione wydarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub sytuacji jest przypadkowe.

Może Cię zainteresować