Jednej, potwierdzonej ceny koncertu Skolima nie podano. W wypowiedzi menedżera Wojciecha Wonera z początku 2026 roku pojawił się przedział 20–40 tys. zł, natomiast medialne doniesienia wskazywały kwotę sięgającą 75 tys. zł za występ. To właśnie zestawienie stało się powodem pytań o to, ile faktycznie mógł kosztować koncert artysty.
Najważniejsze informacje o stawkach
- 20–40 tys. zł – przedział podany przez menedżera Wojciecha Wonera w rozmowie z VOX FM na początku 2026 roku.
- Do 75 tys. zł – kwota pojawiająca się w doniesieniach medialnych dotyczących stawki Skolima za występ.
- 50–60 tys. zł – przedział przypisywany w publikowanych szacunkach honorarium Maryli Rodowicz za koncert.
- Brak jednej ceny – wysokość stawki miała zależeć między innymi od miejsca wydarzenia i organizacji transportu.
Skąd wzięły się różne kwoty?
| Kwota | Źródło informacji | Co oznacza |
|---|---|---|
| 20–40 tys. zł | Wypowiedź menedżera Wojciecha Wonera dla VOX FM | Przedział zależny od konkretnego wydarzenia i logistyki |
| Do 75 tys. zł | Doniesienia medialne | Szacunek dotyczący możliwej stawki za występ |
| 50–60 tys. zł | Publikowane szacunki dotyczące Maryli Rodowicz | Punkt odniesienia do porównania poziomu kwot |
Te liczby nie opisują jednego, wspólnie potwierdzonego cennika. Najniższy przedział pochodzi z wypowiedzi osoby zajmującej się organizacją występów, a 75 tys. zł było kwotą przywoływaną w medialnych szacunkach. Zestawienie pokazuje więc raczej różne poziomy ocen niż jedną ustaloną stawkę.
Od czego zależała cena koncertu?
Woner tłumaczył, że cena była ustalana zależnie od miejsca koncertu i kwestii logistycznych. „Czasami możemy zagrać za 20 tys. zł, a czasami za 40 tys. Cena jest zawsze do ustalenia ze względu na kwestie, gdzie ten koncert jest, czy np. gramy gdzieś w pobliżu, jak to wygląda logistycznie. Czy jedziemy samochodem, czy lecimy helikopterem” – mówił menedżer w rozmowie z VOX FM, która miała odbyć się na początku 2026 roku.
W praktyce oznaczało to, że ta sama nazwa artysty nie musiała oznaczać identycznej wyceny każdego wydarzenia. Znaczenie miało zarówno położenie miejsca koncertu, jak i sposób dotarcia na występ. Fact Bank nie wskazuje natomiast, jaka część podanej kwoty przypadała na samo honorarium, a jaka na inne elementy organizacyjne.
Co powiedzieli menedżer i Skolim?
Chronologia wypowiedzi jest tu istotna. Najpierw, na początku 2026 roku, Wojciech Woner mówił o elastycznej stawce ustalanej dla konkretnego wydarzenia. Kilka miesięcy później, w maju 2026 roku, Skolim odniósł się w rozmowie z „Super Expressem” do swojej pozycji na rynku muzycznym.
Artysta twierdził, że jego występy pomagają właścicielom klubów przyciągać publiczność. W rozmowie przywoływanej przez Plejadę mówił również, że granie koncertów sprawia mu dużą przyjemność, a kontakt z publicznością poprawia jego samopoczucie nawet po trudnym dniu. Te słowa dotyczyły wartości jego występów i relacji z odbiorcami, nie stanowiły jednak podania kolejnej konkretnej ceny.
Skolim a honorarium Maryli Rodowicz
Przy kwocie 20–40 tys. zł stawka przypisywana Skolimowi plasowała się poniżej szacowanego honorarium Maryli Rodowicz, wynoszącego około 50–60 tys. zł za koncert. Z kolei medialny szacunek sięgający 75 tys. zł byłby wyższy od tego przedziału. To porównanie porządkuje skalę pojawiających się kwot, ale nie rozstrzyga, ile wynosiła cena konkretnego występu Skolima.
Krótki kontekst: skąd wzięła się kwota 75 tys. zł?
Kwota 75 tys. zł pochodziła z doniesień medialnych, podczas gdy przedział 20–40 tys. zł został przypisany konkretnej wypowiedzi menedżera. Różnica między tymi poziomami wynika więc przede wszystkim z odmiennego charakteru informacji: jednej przedstawionej jako zależna od warunków wydarzenia i drugiej funkcjonującej jako medialny szacunek.
Zobacz też:
- Konrad Skolimowski o rozstaniu, synach i chęci ponownego zakochania
- Cleo wystąpiła na 30. urodzinach Skolima w Siemiatyczach
- Skolim świętuje 30. urodziny. Znamy plan imprezy, gości i jego stylizację





