Wywiad Adama Pantaka z Olgą Tokarczuk dla „Rzeczpospolitej”, wydawanej przez Gremi Media, nie doszedł do skutku. Powodem była ocena Wydawnictwa Literackiego, że ton części przesłanych pytań był „zbyt konfrontacyjny”.
Najważniejsze fakty
| Element | Informacja |
|---|---|
| Dziennikarz | Adam Pantak |
| Medium | „Rzeczpospolita” (Gremi Media) |
| Rozmówczyni | Olga Tokarczuk |
| Status | Do wywiadu nie doszło |
| Powód decyzji | Ton części pytań uznano za „zbyt konfrontacyjny” |
Dlaczego rozmowa nie została przeprowadzona?
Decyzja zapadła po zapoznaniu się z częścią pytań przesłanych przed rozmową. Przedstawicielka Wydawnictwa Literackiego oceniła ich ton jako zbyt konfrontacyjny, a wywiad został zatrzymany, zanim doszło do samej rozmowy. Nie chodzi więc o wywiad przerwany po rozpoczęciu, lecz o spotkanie, które ostatecznie się nie odbyło.
W sprawie nie przedstawiono szczegółowego opisu poszczególnych pytań. Wiadomo natomiast, jak tę decyzję ocenił Adam Pantak. Dziennikarz określił ją jako „radykalne zamknięcie możliwości dialogowania, konfrontowania jednej z najważniejszych polskich intelektualistek z jej własnymi tezami albo tym, jak można je czytać”.
Jaki związek z Olgą Tokarczuk ma wydawnictwo?
Wydawnictwo Literackie publikuje książki Olgi Tokarczuk. To właśnie przedstawicielka tego wydawnictwa odniosła się do tonu przesłanych pytań i uznała go za zbyt konfrontacyjny. W opisanej sytuacji oficyna wystąpiła więc jako podmiot związany z publikacją książek pisarki oraz uczestniczący w decyzji dotyczącej planowanej rozmowy.
Po stronie „Rzeczpospolitej” za wywiad odpowiadał Adam Pantak, a jego rozmówczynią miała być Olga Tokarczuk. Ostatecznie nie doszło do wymiany zdań między dziennikarzem a pisarką.





