Joanna Borysewicz zakwestionowała filmową wersję rozpadu małżeństwa swoich rodziców przedstawioną w produkcji „Mniej obcy”. W opublikowanym na Facebooku oświadczeniu podkreśliła, że chciała sprostować opis swojej matki, a nie przedstawić Jana Borysewicza w złym świetle.
Co pokazano w filmie, a co zakwestionowała Joanna Borysewicz
Wątek rodzinny w „Mniej obcy” obejmuje relację Jana Borysewicza z pierwszą żoną, Danutą. Według filmowej wersji muzyk miał chcieć wrócić do rodziny i zaproponować żonie ponowne podjęcie związku. Danuta miała jednak odmówić, ponieważ spotykała się już z innym mężczyzną.
Joanna Borysewicz przedstawiła inną wersję dotyczącą momentu odejścia ojca od rodziny. Jej słowa były jednoznaczne: „moja mama nie miała nikogo, kiedy tata odchodził od nas”. To właśnie opis Danuty jako kobiety związanej już z innym mężczyzną córka zakwestionowała w publicznym komentarzu.
Dlaczego Joanna zabrała głos
W swoim wpisie Joanna zaznaczyła, że nie chciała uderzać w ojca. Wyjaśniła, że zależało jej na poprawieniu elementu narracji dotyczącego matki. Jednocześnie napisała, że Jan Borysewicz pozostaje jej ojcem, którego kocha, i że nie chciałaby świadomie przedstawiać go w złym świetle.
Jej oświadczenie zestawia więc dwie wersje tej samej historii: ekranową, w której Danuta miała spotykać się z innym mężczyzną, oraz rodzinną perspektywę Joanny, według której matka nie miała nikogo w chwili odejścia ojca.
Film i kontekst rodzinnej historii
„Mniej obcy” przedstawia historię Jana Borysewicza, muzyka kojarzonego z zespołem Lady Pank, także przez pryzmat jego związku z Danutą. W roli Borysewicza wystąpił Mikołaj Bukrewicz. Publiczne stanowisko Joanny dotyczy konkretnego fragmentu tej opowieści — charakterystyki Danuty i czasu, w którym jej ojciec odchodził od rodziny.
Zobacz też:
- Joanna Borysewicz kwestionuje wątek matki w filmie „Mniej obcy”
- Córka Jana Borysewicza krytykuje film „Mniej obcy”. Chodzi o historię pierwszego małżeństwa
- Joanna Borysewicz prostuje scenę z filmu „Mniej obcy”





