7 października przed Sejmem Konrad Berkowicz odmówił odpowiedzi na pytanie Justyny Dobrosz-Oracz, a później zwrócił się do niej obraźliwymi słowami. Dziennikarka uznała, że została przekroczona granica, i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. O sprawie poinformowano także w środowym wydaniu programu TVP Info.
Najważniejsze fakty o zdarzeniu
- Data: 7 października
- Miejsce: przed Sejmem
- Uczestnicy: Konrad Berkowicz i Justyna Dobrosz-Oracz
- Temat pytania: między innymi służba wojskowa posła
- Emisja materiału: środowe wydanie programu TVP Info
- Dalszy krok: dziennikarka zapowiedziała kroki prawne wobec Berkowicza
Jak przebiegała wymiana zdań?
Justyna Dobrosz-Oracz chciała zapytać Konrada Berkowicza między innymi o jego służbę wojskową. Poseł początkowo odmówił odpowiedzi. Tłumaczył, że nie ma czasu i spieszy się na sejmowe głosowania.
Później padły słowa: „Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami”. Dobrosz-Oracz określiła tę wypowiedź jako osobiście dotkliwą i oceniła, że w tej sytuacji została przekroczona granica.
Kto publicznie wsparł Justynę Dobrosz-Oracz?
| Osoba | Publiczna reakcja |
|---|---|
| Radomir Wit | „Ohydne i skandaliczne słowa Berkowicza. Pełna solidarność i wsparcie” |
| Katarzyna Kolenda-Zaleska | „Żałosny cham i prostak. Justa – pełne wsparcie” |
Radomir Wit i Katarzyna Kolenda-Zaleska publicznie wyrazili solidarność z dziennikarką.
Jakie kroki prawne zapowiedziała dziennikarka?
Justyna Dobrosz-Oracz zapowiedziała podjęcie kroków prawnych wobec Konrada Berkowicza. W dostępnych informacjach nie wskazano, na czym dokładnie miałyby one polegać.
Dlaczego padło pytanie o służbę wojskową?
Wątek służby wojskowej pojawił się w pytaniu, które dziennikarka chciała zadać posłowi. Berkowicz nie odpowiedział, wyjaśniając, że spieszy się na głosowania. Dopiero później rozmowa przerodziła się w wymianę zakończoną obraźliwą repliką.





