Film i seriale

„Carrie” Mike’a Flanagana: współczesna opowieść o lęku i relacji matki z córką

Mike Flanagan potraktował powieść Stephena Kinga jako punkt wyjścia, a nie scenariusz do wiernego przeniesienia na ekran. Nowa „Carrie” rozwija wątki mediów społecznościowych, relacji matki z córką oraz bardziej złożonych antagonistów.

„Carrie” w wersji Mike’a Flanagana nie jest ścisłą ekranizacją książki Stephena Kinga. Powieść stała się inspiracją i punktem wyjścia dla historii osadzonej we współczesności, z dodanym motywem mediów społecznościowych oraz inaczej rozłożonymi akcentami wokół Margaret White i Chrisa Hargensena.

Co Mike Flanagan zmienił w historii „Carrie”

Najważniejsza zmiana dotyczy podejścia do pierwowzoru. Flanagan nie potraktował książki jako tekstu, który należy odtworzyć scena po scenie. W serialu powieść Kinga jest bazą dla nowej interpretacji, a nie zamkniętym wzorem ekranizacji.

Akcję przeniesiono do współczesności. Dzięki temu w opowieści pojawia się również motyw mediów społecznościowych, którego nie było w punkcie wyjścia. To jeden z konkretnych elementów odróżniających serial od wcześniejszej wersji historii.

Zmiany obejmują także bohaterów. Margaret White i Chris Hargensen otrzymali więcej głębi, a postacie pełniące funkcję czarnych charakterów zostały przedstawione w bardziej uczłowieczony sposób.

Margaret i Carrie: miłość, lęk i paranoja

W serialu fanatyzm Margaret White zastąpiły paranoja oraz strach przed otaczającym ją światem. To przesunięcie zmienia sposób patrzenia na jej zachowanie: relacja z Carrie nie została opisana wyłącznie jako starcie córki z fanatyczną matką.

Według twórcy i aktorek Margaret kocha Carrie, ale nie potrafi okazywać tego uczucia w sposób, który byłby dla córki pomocny. W efekcie ich więź pozostaje skomplikowaną relacją matki i córki, w której miłość sąsiaduje z lękiem i destrukcyjnym wpływem Margaret.

Media społecznościowe i bardziej złożeni przeciwnicy

Współczesne realia pozwoliły dodać do historii media społecznościowe jako nowy element opowieści. Serial nie ogranicza się przy tym do zmiany tła. Rozbudowuje również postacie, w tym Chrisa Hargensena, oraz odchodzi od prostego podziału na jednoznacznie dobrych i złych.

Mike Flanagan uznał, że ważną częścią tej historii jest możliwość dostrzeżenia cząstki siebie także w osobach dopuszczających się okrucieństwa. Z tym podejściem łączy się jego przekonanie: „Jestem głęboko przekonany, że ludzie mogą rodzić się źli”. W serialu nie oznacza to jednak rezygnacji z mrocznej strony bohaterów, lecz nadanie im większej złożoności.

Gdzie obejrzeć serial „Carrie”?

Serial jest dostępny w Prime Video. Na platformie znajdują się wszystkie odcinki, więc widz może zapoznać się z całą opowieścią, a nie tylko z jej premierową częścią.

„Carrie” na tle książki Stephena Kinga i filmu Briana De Palmy

„Carrie” była pierwszą powieścią Stephena Kinga. Książka jest przedstawiana jako klasyka literatury i kina grozy, ale serial Flanagana korzysta z niej przede wszystkim jako z inspiracji do własnego odczytania historii.

Wcześniejszą ekranizację wyreżyserował Brian De Palma, a jej premiera odbyła się w 1976 roku. Zestawienie tych dwóch punktów odniesienia z nowym serialem pokazuje, że Flanagan sięgnął po znaną opowieść, lecz osadził ją w innych realiach i rozwinął jej bohaterów.

Źródła

Nota redakcyjna: To opowiadanie jest fikcją stworzoną w celach rozrywkowych. Bohaterowie, imiona i przedstawione wydarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub sytuacji jest przypadkowe.

Może Cię zainteresować