Gwiazdy

Monika Pikuła opowiedziała o leczeniu raka piersi. Zaapelowała o badania

Monika Pikuła ujawniła, że przed nią ostatnia sesja „czerwonej chemii”. Aktorka powiedziała też, że czuje się dobrze i zachęciła do badań piersi w październiku.

Monika Pikuła opowiedziała o leczeniu nowotworu piersi. Aktorka, znana głównie z pracy w dubbingu, przekazała, że jest przed ostatnią sesją tak zwanej „czerwonej chemii”. Powiedziała również, że czuje się dobrze i mimo terapii nie musiała przerywać pracy.

Najważniejsze informacje o diagnozie i terapii

  • Choroba: nowotwór piersi.
  • Diagnoza: według wypowiedzi Pikuły została postawiona w kwietniu; rok nie został podany.
  • Samopoczucie: aktorka powiedziała, że czuje się dobrze.
  • Leczenie: przed nią ostatnia sesja „czerwonej chemii”, określanej jako silna chemioterapia onkologiczna.
  • Praca: podczas leczenia pozostawała aktywna zawodowo.

Wiek aktorki w tym materiale określono na 46 lat. Pikuła mówiła o diagnozie, wskazując kwiecień jako moment jej postawienia, ale bez podania roku. To ważne rozróżnienie, ponieważ na podstawie samej wypowiedzi nie da się ustalić, kiedy dokładnie rozpoczęła terapię.

Jakie badania piersi wymieniła Monika Pikuła?

Jej październikowy apel dotyczył konkretnych sposobów profilaktyki raka piersi. Aktorka zachęcała do:

  • mammografii,
  • USG piersi,
  • samobadania piersi.

W apelu zwróciła uwagę, że rak piersi w niewielkim stopniu dotyczy także mężczyzn. Nie ograniczyła więc przekazu wyłącznie do kobiet, choć wymienione przez nią badania i samobadanie odnosiły się do kontroli piersi.

Dokładne słowa apelu aktorki

„Badaj się, sprawdzaj, łap za telefon. Naprawdę. Październik poświęć po prostu na dbanie o siebie”.

Październik wskazała jako miesiąc profilaktyki raka piersi. W tym kontekście połączyła własne doświadczenia z zachętą do wykonania badań wymienionych w jej wypowiedzi.

Monika Pikuła pracowała podczas leczenia

Aktorka przekazała, że terapia nie zmusiła jej do całkowitego wycofania się z aktywności zawodowej. Według jej słów nie musiała przerywać pracy i pozostawała aktywna także w czasie leczenia.

Najświeższy opis terapii dotyczył momentu tuż przed ostatnią sesją „czerwonej chemii”. Pikuła mówiła przy tym, że czuje się dobrze. Innych szczegółów dotyczących dalszego leczenia ani terminu zakończenia terapii nie podano.

Zobacz też:

Źródła

Nota redakcyjna: To opowiadanie jest fikcją stworzoną w celach rozrywkowych. Bohaterowie, imiona i przedstawione wydarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub sytuacji jest przypadkowe.

Może Cię zainteresować