Andziaks nagrodziła swoją sześcioletnią córkę Charlotte za tenisowy sukces. Dziewczynka zamiast wcześniej obiecanej zabawki wybrała szminkę Dior — podobną do tej, którą ma jej mama. Decyzja wywołała dyskusję wokół tego, czy materialne prezenty powinny być nagrodą za dziecięce osiągnięcia. W tym przypadku kluczowe okazują się jednak nie tylko marka i przedmiot, lecz także częstotliwość podobnych nagród oraz komunikat, jaki im towarzyszy.
| Co wiadomo | Szczegóły |
|---|---|
| Za co była nagroda | Za sukcesy Charlotte w tenisie |
| Co dostała dziewczynka | Szminkę marki Dior |
| Wiek Charlotte | Sześć lat |
| Gdzie kupiono prezent | W centrum handlowym po drodze do domu |
| Cena | Nie została podana |
Najpierw tenisowe zwycięstwo, potem szybki zakup po drodze do domu
Według relacji Andziaks Charlotte wygrała turniej lub turnieje tenisowe, zdobyła złoty puchar i nie przegrała żadnego z niemal siedmiu rozegranych meczów. To właśnie ten wynik stał się powodem do świętowania i uruchomił obiecaną wcześniej nagrodę.
Chronologia była prosta: po sukcesie mama zabrała córkę do centrum handlowego, gdy obie wracały do domu. Wcześniej Charlotte miała dostać zabawkę, jeśli wygra turniej. Ostatecznie sama zmieniła wybór. Zainteresowała ją szminka podobna do tej, której używa jej mama, a nie — jak wynika z relacji Andziaks — sama ekskluzywna marka. „Mamusia kupi ci tę szminkę, o której tak marzysz” — mówiła Andziaks, opisując sytuację.
Dlaczego pojawiły się pytania o taki prezent?
Wokół nagrody pojawiło się pytanie, czy kosmetyk od luksusowej marki jest odpowiednim prezentem dla sześciolatki i czy sukces sportowy powinien być łączony z zakupem konkretnego dobra. W dostępnych informacjach nie ma jednak konkretnych wypowiedzi osób krytykujących tę właśnie szminkę ani danych o skali reakcji odbiorców.
Nie wiadomo też, ile kosztował produkt. Cena szminki Diora nie została podana, dlatego nie da się rzetelnie opisywać jej jako „bardzo drogiej” ani porównywać jej z innymi nagrodami. Wiadomo natomiast, że prezent był wcześniej zapowiedziany jako nagroda, a jego wybór należał do Charlotte. To istotna różnica: z przedstawionej relacji nie wynika, że dziewczynka domagała się konkretnej marki albo że Dior był dla niej najważniejszy.
Magdalena Chorzewska: ważniejszy od ceny jest komunikat
Psycholożka Magdalena Chorzewska zwróciła uwagę, że o znaczeniu nagrody nie decyduje wyłącznie jej cena. Ważne jest to, jaki komunikat dziecko słyszy przy okazji prezentu: czy jest to wspólne świętowanie wysiłku, czy raczej sugestia, że osiągnięcie ma wartość dopiero wtedy, gdy zostanie wymienione na rzecz materialną.
Chorzewska wskazała również na możliwy związek między wykorzystywaniem dóbr materialnych do nagradzania i wyrażania miłości a większym materializmem w dorosłości. Nie oznacza to jednak, że pojedynczy drogi prezent automatycznie prowadzi do takiego skutku. Jedna nagroda nie jest sama w sobie dowodem, że u dziecka kształtuje się materialistyczne podejście.
Karolina Gunia: sporadyczne świętowanie to nie to samo co stała nagroda
Podobnie rozróżnia to Karolina Gunia. Jej zdaniem sporadyczny prezent związany ze wspólnym świętowaniem nie musi być powodem do niepokoju. W takiej sytuacji dziecko może zapamiętać nie tylko sam przedmiot, lecz także radość z ważnego wydarzenia i obecność bliskiej osoby.
Inaczej wyglądałby regularny schemat, w którym każdemu osiągnięciu — od dobrego wyniku po kolejne zadanie — towarzyszy konkretna rzecz. Gunia ostrzega, że dziecko może wtedy zacząć oczekiwać nagrody za każdy sukces. W praktyce różnica między jednorazowym prezentem a problematycznym systemem nie sprowadza się więc do samej marki kosmetyku, lecz do tego, czy materialne wynagrodzenie staje się stałym warunkiem uznania.
Wcześniej kontrowersje wzbudził iPhone po narodzinach brata
To nie pierwszy prezent Andziaks dla córki, który stał się przedmiotem kontrowersji. Według artykułu wcześniej podarowała Charlotte najnowszy model iPhone’a jako „prezent powitalny” po narodzinach jej brata.
Ten wcześniejszy przykład sprawia, że kolejny materialny podarunek jest odbierany w szerszym kontekście. Nie zmienia to jednak faktu, że w opisanej sytuacji z szminką potwierdzone są przede wszystkim okoliczności zakupu: tenisowy sukces, wcześniejsza obietnica zabawki, wybór kosmetyku przez Charlotte i podobieństwo do produktu używanego przez mamę.
Co można powiedzieć o tej nagrodzie, a czego nie przesądzać?
Można stwierdzić, że Charlotte otrzymała szminkę Dior za tenisowe zwycięstwo, choć wcześniej zapowiadano jej zabawkę. Można też wskazać, że prezent wybrała sama dziewczynka, a motywem miało być podobieństwo do kosmetyku mamy. Nie wiadomo natomiast, ile szminka kosztowała, jak często Charlotte dostaje podobne prezenty ani czy w jej domu funkcjonuje stały system nagradzania za osiągnięcia.
Dlatego na podstawie jednej opisanej sytuacji nie da się przesądzić, że dziewczynka zacznie postrzegać sukcesy wyłącznie przez pryzmat pieniędzy. Opinie psycholożek wskazują raczej na praktyczną granicę: okazjonalne świętowanie może być neutralne, natomiast nagradzanie każdej aktywności przedmiotem może z czasem zmienić oczekiwania dziecka.





