Muzyka

Brian May rezygnuje z wielomiesięcznych tras Queen. Zostawia furtkę dla pojedynczych występów

Brian May nie zamierza wracać do wielomiesięcznego koncertowania z Queen, ale nie oznacza to końca jego występów. Muzyk rozważa także immersyjne widowisko inspirowane wizytą w Sphere.

Brian May nie planuje powrotu do wielomiesięcznych tras Queen. Jak wyjaśnił, koncertowe podróże oznaczają dla niego długą nieobecność w domu i ograniczenie swobody, a dziś chce mieć więcej czasu dla żony, wnuków oraz działalności astrofizycznej. Jednocześnie nie zamyka się na pojedyncze występy ani na nowy, stacjonarny format widowiska.

  • Ostatnia trasa Queen z Adamem Lambertem: zakończyła się w lutym 2024 roku w Tokio.
  • Nowe tournée: od tamtej pory nie ogłoszono kolejnej wielomiesięcznej trasy zespołu.
  • Decyzja Briana Maya: muzyk nie chce ponownie podporządkowywać życia długim koncertowym wyjazdom.
  • Możliwe rozwiązania: sporadyczne występy oraz immersyjne widowisko Queen w jednym miejscu.

Ostatnia trasa Queen zakończyła się w Tokio

Chronologia jest tu istotna. Ostatnia opisana trasa Queen i Adama Lamberta dobiegła końca w lutym 2024 roku w Tokio w Japonii. Od tego czasu nie ogłoszono kolejnego tournée w tym składzie, a Brian May mówi już wprost, że nie planuje powrotu do wielomiesięcznego koncertowania.

Decyzję podjął około półtora roku przed rozmową, w której opowiedział o swoich planach. Nie chodzi przy tym o rezygnację z muzyki ani o całkowite zamknięcie scenicznego rozdziału. May rozdziela długą trasę, wymagającą wielomiesięcznej nieobecności w domu, od pojedynczych wydarzeń, na które nadal może się zdecydować.

Dlaczego Brian May nie chce kolejnych wielomiesięcznych tras?

Muzyk wskazał przede wszystkim na cenę, jaką płaci się za życie w trasie. „Uwielbiam grać i podróżować, ale ceną jest rezygnacja z wolności. Mam żonę, wnuki i wiele spraw związanych z astrofizyką, którymi chcę się zająć. Myślę więc, że może 50 lat wystarczy” – powiedział Brian May.

W chwili rozmowy miał 79 lat. W jego przypadku decyzja dotyczy więc nie samej gotowości do wyjścia na scenę, lecz sposobu organizowania życia wokół koncertów. Pojedynczy występ nie wymaga takiego samego podporządkowania codzienności jak trasa obejmująca wiele miesięcy.

Powrót do gitary i występ z Bensonem Boone’em

Kilka miesięcy po zakończeniu trasy May przeszedł niewielki udar. Czasowo stracił władzę w lewej ręce, co bezpośrednio dotknęło jego najważniejszego muzycznego narzędzia. Później wrócił do sprawności i ponownie zaczął grać na gitarze.

W maju 2025 roku wystąpił na Coachelli razem z Bensonem Boone’em. Wykonali „Bohemian Rhapsody”. To właśnie tego rodzaju pojedyncze wydarzenia pozostają możliwe, choć May nie zamierza podporządkowywać życia kolejnym długim trasom.

Immersyjne widowisko Queen mogłoby powstać w jednym miejscu

Alternatywą dla regularnych podróży jest pomysł na immersyjne widowisko prezentujące muzykę Queen w jednej lokalizacji. Inspiracją dla Maya była wizyta w Sphere w Las Vegas. Po tym doświadczeniu naszkicował koncepcję całego koncertu Queen, ale projekt nie został przesądzony.

„Chcemy zrobić coś naprawdę rewolucyjnego. Nie takiego jak ABBA, ale zmierzającego w podobnym kierunku. W ubiegłym roku odwiedziłem Sphere i naszkicowałem koncepcję całego koncertu Queen” – powiedział muzyk.

Punktem odniesienia jest londyńskie ABBA Voyage. W tamtejszym widowisku cyfrowe wizerunki członków ABBA występują na scenie przy akompaniamencie zespołu grającego na żywo. W przypadku Queen chodziłoby o doświadczenie wykorzystujące podobny kierunek – stałe miejsce i rozbudowaną oprawę zamiast przemieszczania całej produkcji między kolejnymi miastami.

May ma poważne zastrzeżenia do wykorzystania AI

Technologiczna strona takiego projektu budzi jednak u Maya duże obawy. Jego zdaniem immersyjne doświadczenie, które przekraczałoby ograniczenia czasu i przestrzeni, jest nadal możliwe, ale obecnie nie da się go stworzyć bez sztucznej inteligencji.

„Myślę, że immersyjne doświadczenie nadal jest możliwe i mogłoby pokonać ograniczenia czasu oraz przestrzeni. Obecnie nie da się go jednak stworzyć bez AI, a mam wobec tego poważne obawy. Centra danych są ogromnym złem i trzeba z nimi walczyć” – stwierdził Brian May.

Na dziś oznacza to dwa odrębne kierunki: brak planu powrotu do wielomiesięcznych tras oraz pozostawienie miejsca na pojedyncze koncerty. Immersyjne widowisko Queen jest natomiast dopiero naszkicowaną koncepcją, której realizacja zależy także od rozwiązania problemów związanych z wykorzystaniem AI.

Źródła

Nota redakcyjna: To opowiadanie jest fikcją stworzoną w celach rozrywkowych. Bohaterowie, imiona i przedstawione wydarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub sytuacji jest przypadkowe.

Może Cię zainteresować